Śmierć i udawanie, że nie istnieje

Z WiaraWiki

Śmierć to jedyna rzecz, która dotknie każdego człowieka. Śmierć jednak nie pasuje w aktualnie istniejące poglądy i trendy w świecie, dlatego generalnie udaje się, że nie istnieje. W przypadku, gdy jednak umiera znana osoba i nie można tego faktu przemilczeć udaje się, że śmierć dotyczy tylko jej i nie ma żadnego związku z kimkolwiek żyjącym.

Myśli o śmierci tuszowane są przez wszystkich: koncerny - bo osoba, która myśli o swojej śmierci nie będzie tak samo dobrym klientem, politycy - bo ich oszustwa to tylko biznes, rodzice - bo bezstresowe wychowanie nie pozwala przeszkadzać dzieciom w beztroskich zabawach przez cały dzień.

Obserwujemy kulturę chowania śmierci, ukrywania jej i udawania wzajemnie przed sobą, że nie istnieje. Jednym ze sposobów ukrywania realnej śmierci jest jej ośmieszenie. Śmierć staje się zabawna, a popularyzowanie śmierci "na niby" powoduje, że ta prawdziwa jest jeszcze bardziej odległa.

Spis treści

Sposoby ukrywania i ośmieszania śmierci

  • Hellowen - zachęca się, aby zamiast zadumy, wspominania i modlenia się za zmarłych w okresie Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego panowała radość i zabawa. Osobną sprawą jest okultystyczne źródło Hellowen. (Hellowen - święto boga śmierci)
  • Przemilczanie - gdy umiera ktoś w rodzinie dzieci maksymalnie się odcina od tego faktu. Być może całą powagę sytuacji zawiera komentarz, np "babcia poszła do nieba". Czasami nawet kilkuletnich dzieci nie zabiera się na pogrzeb, aby nie dowiedziały się tylko zbyt wiele, aby nie były świadkami smutku i łez. Ukrywany czasami jest nawet fakt śmierci domowego zwierzaka.
  • Krwawe gry i filmy - zabijanie na ekranie niekiedy tysięcy przeciwników, pokazywanie ich umierania, to fałszowanie prawdziwej wizji śmierci. Śmierć bywa zabawna, a każdy zabita osoba to dodatkowy punkt.
  • Zabawki zombi - zabawki stylizowane na nieboszczyków, blade, sine, krwawe. Brzydotę, okrucieństwo pokazuje się jako coś atrakcyjnego. Przykładem są "laleczki" Monster High. Czy rodzice są świadomi, że kupują dzieciom do zabawy umarłe (choć może ożywione) ciała? Akcesoria do "zabawek" takie jak np trumny nie powinny zostawiać wątpliwości co do intencji producentów.
  • Kremacja - dawniej zwyczajem było modlenie się przy trumnie. Krewni mogli pożegnać się ze zmarłym i wspomóc go modlitwą. Obecnie zmierza się w stronę maksymalnie szybkiej "utylizacji" zwłok. Dzięki kompleksowym usługom firm pogrzebowych można odnieść wrażenie, że zmarły przestał istnieć. Nie bez powodów kremacja jest dopuszczona w Kościele Katolickim warunkowo, a w prawosławiu, tradycyjnym judaizmie i islamie jest zakazana.
  • Walka z krzyżem - dążenie do usuwania krzyża jest to nie tylko walka z wartościami chrześcijańskimi, ale też usunięcia z przestrzeni publicznej rzeźby martwego ciała. Przydrożne krzyże przypominają o śmierci osób, które zakończyły tam swoje życie.
  • Eutanazja - to nie tylko zabójstwo, ale pokazanie, że życiem i śmiercią można sterować, można wyręczać Boga. Eutanazja - słowa 'śmierć' raczej się unika - to już tylko zabieg medyczny, dodatkowo wyjątkowo humanitarny
  • Aborcja - o "śmierci" mówią tylko obrońcy życia. Dla polityków i dziennikarzy głównego nurtu to "zabieg", "usunięcie", a idąc dalej "decydowanie kobiety o swoim życiu", "wolność decydowania". Mówienie o ginącym dziecku, które jest przecinane i miażdżone, na końcu wysysane i wyrzucane jest niepolityczne.
  • Reinkarnacja - wiara w reinkarnacje poprawia nastrój, ponieważ człowiek ma wrażenie, że chociaż kiedyś (a można nawet wkrótce) umrze, to nie będzie to koniec jego życia.

Skutki oddalania od siebie myśli o śmierci

Im człowiek oddala się od siebie fakt, że nie żyje wiecznie, tym bardziej bliższe są mu wszystkie rzeczy, które może zdobyć za życia: pieniądze, władze, podziw, przyjemność. Tym samym przeżywa albo wielką dumę ze swoich osiągnięć, albo też ma poczucie klęski i nicości z powodu swoich niepowodzeń. Nie pamięta się, że obecne życie jest tylko stanem przejściowym.

Efektem oddalania myśli od śmierci może być zniekształcenie prawdy o niej, a przez to przesadny lęk. Lęk ten może być dla ateistów (tych zdeklarowanych i tych chodzących do Kościoła) wywołany przez myśl o pustce, o swego rodzaju czarnej dziurze, o wielkiej niewiadomej na temat miejsca dokąd człowiek podąża. Natomiast Ci, którzy wierzą mogą odczuwać strach przed tym, że nie wiedzą czy zasłużą na niebo.

"Kołem ratunkowym" dla osób, które nie mają czystego sumienia jest pogląd o zbawieniu powszechnym czyli takim, które każdy osiągnie z uwagi na Boże miłosierdzie. Niestety propagatorzy takiej myśli tak jak chętnie mówią o miłosierdziu, tak zapominają o Bożej sprawiedliwości, przed którą każdy z nas stanie. Zbawienie powszechne nie istnieje.

Innym skutkiem błędnego pojęcia o śmierci są samobójstwa. Decyzja o zabiciu siebie może sprawiać wrażenia pewnego wyjścia, decydowania o swoim losie. Osoba o podejściu do śmierci takiej jakiej jest wiedziałaby, że to decyzja zmiany na dużo gorszą rzeczywistość. Skrzywienie spojrzenia na tą rzeczywistość jest wielkim sukcesem szatana.

Jak podchodzić do śmierci?

Śmierć jest elementem w życiu, który czeka każdego. Należy pamiętać o własnej śmierci i żyć zgodnie z Bożymi przykazaniami. Wierzący człowiek o czystym sumieniu nie musi i nie powinien lękać się śmierci. Powinien być na nią gotowy.

Istotne jest, że możemy starać się żyć jak najlepiej, ale to nie dzięki sobie możemy trafić do nieba, ale dzięki odkupieniu naszych grzechów przez Jezusa. Dlatego o nikim nie można powiedzieć, że "zasłużył na niebo".

Zobacz też

Kto kształtuje światopogląd Polaków

Jestem dobrym katolikiem...

Piekło

Osobiste