Cierpienie

Z WiaraWiki

Spis treści

Źródła cierpienia

Cierpienie jest złem i nie ma źródła w Bogu.


Bóg nie zsyła cierpienia, ale może go do człowieka dopuścić, co określa się jako dopust Boży.

Powiedzenia, że "Bóg tak chciał" lub "to jest kara boska" nie są prawdziwe.

Dopust Boży może mieć miejsce, gdy człowiek z cierpienia, które go dotyka może wynieść dla siebie duchowe korzyści.

"Bóg nigdy nie dopuści ponad to, co możemy znieść. [...]
Jeżeli zsyła na duszę udręczenia wielkie, to jeszcze większą wspiera łaską,
chociaż jej wcale nie spostrzegamy."
   Dzienniczek Siostry Faustyny Dz 78 

Źródłem cierpienia jest szatan, a pośredniczą w jego przekazywaniu ludzie. Bóg nie zsyła na człowieka kary w postaci cierpienia - człowiek sam się na nie skazuje, rezygnując z wypełniania Bożych przykazań. Jeżeli ktoś choruje z przejedzenia, to jest on sam sobie winien. Jeżeli kłamie i żyje wśród kłamców, naraża się na oszustwa. Zdrajca naraża się na zdradę. Itd. Źródłem nieszczęść i cierpienia mogą być grzechy innych osób lub całych społeczności. Żyjąc w środowisku w którym rozwiązłość jest rzeczą normalną cierpienie będzie skutkiem rozpadu rodziny, braku zaufania. Zwykle relacje przyczynowo - skutkowe nie są jednak takie proste. Zgłębienie do końca tajemnicy cierpienia nie leży w ludzkiej możliwości.

Cierpienia fizyczne (choroba, bieda) często uzupełniane, są o cierpienia psychiczne. Depresje, niezrozumienie rzeczywistości, poczucie odrzucenia, egoizm, złość, nienawiść... Cierpienia duchowe/psychiczne i grzech wzajemnie się wzmacniają.

Psychofizyczne powiązania powodują, że choroby duszy mogą przekładać się na stan fizyczny człowieka.

W wyjątkowych i niezmiernie rzadkich przypadkach cierpienie może pochodzić od Boga, jednak w tym przypadku człowiek świadomie i w sposób bezpośredni musi się na nie zgodzić. Taka sytuacja ma miejsce np przy otrzymaniu od Boga stygmatów.

Dlaczego Bóg zgadza się na cierpienie?

Bóg nie tyle zgadza się na cierpienie, co szanuje wolność człowieka. Pozwala ludziom na grzech, a tym samym na wybranie zła i cierpienia. Bóg postępuje jak ojciec, który mówi dziecku co ma robić, ale nie uchroni go przed wszystkimi nieszczęściami, gdy zechce ono sprawdzać na ile sobie może pozwolić.

Podejście do cierpienia

Można prosić Boga o zmniejszenie swoich cierpień. Jednak Jezus mówił:

 Jeśli kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie. niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje. (Łk 9, 23).

Chodzi głównie o cierpienia, na które nie można nic poradzić. Ludzie często za nieszczęśliwe sytuacje, które ich dotykają reagują narzekaniem, buntem, złością i nienawiścią skierowaną w jakąkolwiek stronę. Również przeciwko sobie (obwiniając się o zaistniałą sytuację lub - pośrednio - przez kumulującą się w człowieku złość). Dojrzały duchowo człowiek godzi się na cierpienia, na które nie może mieć (poza modlitwą) wpływu. Przykładem wzorowej postawy wobec cierpienia był Jan Paweł II. Cierpienia: wojna, faszyzm, komunizm, choroba, zamach, zło i wrogość świata nie złamały w nim ducha aż do śmierci.

Sam Jezus, wiedząc o zbliżającej się męce, przeżywa cierpienie i strach, jednak daje dobry przykład:

Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! (Łk 22,42)


Można poświęcić cierpienia pewnym intencjom (tak jak modlitwę). Jezus przyjął na siebie grzechy (czyli cierpienia) wszystkich ludzi. Cierpiał tak fizycznie jak i duchowo. Można więc powiedzieć: Cierpię, ale oddaję swoje cierpienie za dusze w czyśćcu cierpiące.

Chrześcijanin w modlitwie Pańskiej modli się: "Bądź woja Twoja". Oznacza to, że szanuje decyzje Boga, ale przede wszystkim wierzy, że to, co Bóg dla niego przeznacza jest najlepszą rzeczą, która może go spotkać. Tak więc w ostatecznym rozrachunku nie należy się tych decyzji bać.

Uzdrowienie a wyleczenie

Uzdrowienie utożsamiane jest z wyjściem z choroby człowieka, który to prosi Boga o uzdrowienie. Uzdrowienia jednak potrzebują też ludzie fizycznie zdrowi. Uzdrowieni mogą być od lęków, depresji, nienawiści, braku przebaczenia.

Mamy ogromny wpływ na uleczenie duchowe. Duch Św. uzdrawia każdego, kto szczerze o to prosi. Może być to porównane z leczeniem psychologicznym lecz w tym ostatnim przypadku w dalszym ciągu pozostajemy sami, opierając się jedynie na swoim umyśle. Leczenie psychologiczne nie oznacza także zerwania z grzechem. Często może nawet szkodzić, jeżeli jest oderwane od Bożej nauki. Kierując się do Boga możemy się na nim opierać tak długo jak sami się od niego nie oddalimy.

Samo wyleczenie - w sensie medycznym - musimy pozostawić Bogu. Z ludzkiego punktu widzenia każdy chce być wyleczony z chorób i pozbawiony cierpienia. Wyleczenie (z choroby) zależy od tego czy będzie ono miało pozytywny skutek na życie duchowe. Znane są przypadki powrotu choroby, ponieważ wyleczony poczuł się mocny i zaniedbał swojego ducha.

Wartość cierpienia

 Moc w słabości się doskonali (Kor 12,9)

Cierpienie i podejście do niego może mieć swoją realną wartość: cenimy i chcemy mieć wokół siebie osoby, na których możemy polegać, gdy przydarzy się coś co nie jest po naszej myśli. Osoba uciekająca od problemów nie jest uznawana za godną zaufania, bo odwróci się również od naszego cierpienia. Natomiast każdy problem, który dotknie taką osobę stanie się dla niej tak istotny, że nie będzie ona w stanie dostrzec problemów innych ludzi.

Nawet najwspanialszy, najszczęśliwszy, radosny czas przeżyty przez grupę osób, przyjaciół, współmałżonków nie zbuduje takiej więzi i oddania co wspólne przeżywanie cierpień i problemów.

Zwiększenie ilości rozwodów spowodowane jest tym, że coraz więcej osób chce życia bez wysiłku i cierpienia. Młodzi ludzie znają się tylko przez pryzmat przyjemności i zabawy.

Zobacz też

Wolność

Błogosławiony

Osobiste